Smuga cienia
DEKAMERONKI | Ostatnio wskoczyłem rączo do tramwaju, aż tu nagle młodzieniec siedzący na tramwajowym foteliku poderwał się na równe nogi, ustępując mi miejsca. Nie powiem – miałem dylemat: cieszyć się z ewidentnie rzadkiej postawy młodzieżowej czy zasmucić się, ale za to z inne go powodu.