Świątek zakryła twarz i wypuściła rakietę z rąk. Było już 1:4 z Rybakiną
Niektórzy nie dowierzali, widząc nietypową kontuzję, której Jelena Rybakina doznała w meczu z Igą Świątek. Potem w szalonym 1. secie ubiegłorocznego finału w Dosze, który trwał 90 minut, Kazaszka znów miała pecha. Na koniec Polka, która zapisała się w historii, zakryła twarz. W niedzielę tenisistki te zagrają w 1/8 finału Roland Garros.