World News

Zamach stanu. Pełczyńska-Nałęcz: Przychodzili i sugerowali

Minister przyznała, że sama nie użyłaby tak mocnych słów jak jej partyjny szef. Uzupełniła jednak, że nie ulega wątpliwości, że istniała próba "rozhuśtania" emocji opinii publicznej ws. wyborów.

Читайте на сайте