67-latka zamieszkała w opuszczonej latarni morskiej. Tak ją urządziła
Kiedy Sheila Consaul kupiła opuszczoną latarnię morską, wielu uznało to za szalony pomysł. Budynek był zrujnowany, wymagał kosztownego remontu i znajdował się w miejscu, do którego można dotrzeć tylko łodzią. Dla niej jednak był to projekt życia — połączenie pasji do historii, chęci niezależności i odrobiny biznesowej kalkulacji. Consaul zainwestowała w modernizację obiektu setki tysięcy dolarów, tworząc z dawnego punktu nawigacyjnego nowoczesny, ekologiczny dom. Jej historia pokazuje, jak rośnie zainteresowanie tzw. „lifestyle investments” — nietypowymi nieruchomościami, które łączą prywatną pasję z długoterminową wartością rynkową.