Aktywistka z tzw. piątki z Hajnówki podejrzana o przemyt ludzi – dowiedziała się „Rz”
Kamila M., dwa miesiące przed tym, jak uniewinnił ją sąd w Hajnówce, usłyszała nowe, mocne zarzuty – już nie pomocy, ale organizacji przerzutu migrantów do Polski – ustaliła „Rzeczpospolita”.