Wysyłając płytę w kosmos, ludzie dodali do niej zegar i to w formie, która nie potrzebuje tłumacza
Gdyby kiedyś ktoś przechwycił w kosmosie złotą płytę z Voyagerów, najtrudniejsze pytanie nie brzmiałoby wcale: co tu nagrano. Najpierw trzeba by ustalić: kiedy to powstało. Bez wspólnego kalendarza i bez pewności, czy rok oznacza cokolwiek dla innej cywilizacji, data na okładce byłaby tylko ludzkim kaprysem. I właśnie dlatego na tej międzygwiezdnej pamiątce ukryto coś, co […]
Wysyłając płytę w kosmos, ludzie dodali do niej zegar i to w formie, która nie potrzebuje tłumacza