Stal Gorzów "kupiła" sobie problem. I jeszcze zapłaciła za to milion
Stal Gorzów miała gotowy skład na 2026, kiedy do akcji wkroczył były już prezes, a obecnie dyrektor sportowy Dariusz Wróbel. Rzutem na taśmę wypożyczył on dość drogiego w utrzymaniu zawodnika za 300 tysięcy złotych. I jeśli będzie chciał za wszelką cenę pokazać sensowność tak drogiego wypożyczenia, to Stal może słono za to zapłacić. Dość powiedzieć, że transfer "last minute" burzy najlepszy taktyczny scenariusz. Przy trudnym terminarzu Stal może szybko popaść w kłopoty.