Polska, szczęśliwy kraj, ale nie dla Świątek. Mamy propozycje
Bycie kajakarzem to nie jest bajka o dalmatyńczykach czy hawajskiej księżniczce. Wiem, ponieważ pewnej zimy wiele lat temu trener Puchalski motorówką spowodował moją wywrotkę na wpół zamarzniętym Kanale Żerańskim, po czym musiałem wiosłować trzy kilometry do bazy w sztywniejącym na mrozie dresie - pisze Radosław Leniarski ze Sport.pl.