Sensacyjne zwolnienie Alonso. Kulisy są porażające. Nie wierzył w to, co zastał
Posada Xabiego Alonso wisiała na włosku od około miesiąca. Hiszpan zaczął się jednak bronić wynikami i wydawało się, że nawet porażka w finale Superpucharu Hiszpanii nie będzie dla niego oznaczała odejścia z klubu. Reczywistość okazała się jednak brutalna i Xabiego już w Realu nie ma, a z "szafy wypadają trupy". Madrycka "Marca" rozpisała się na temat tego, co działo się w drużynie. W listopadzie Xabi miał eksplodować. - Nie wiedziałem, że przyszedłem trenować żłobek! - wykrzyczał podczas treningu.