Jak zimują żaby – sposoby przetrwania zimy
U płazów niska temperatura nie jest tylko „nieprzyjemna”. Dla żaby oznacza realne ryzyko zatrzymania funkcji życiowych, bo jako zmiennocieplna nie produkuje ciepła jak ssaki. Dlatego sposób zimowania wprost decyduje o tym, czy populacja w danym miejscu przetrwa kilka kolejnych lat. To temat dużo ciekawszy niż proste „zapadają w sen zimowy”. Różne gatunki stosują inne strategie, jedne siedzą w mule, inne dosłownie zamarzają i… odmarzają na wiosnę. Warto to poukładać, bo za każdym z tych zachowań stoi bardzo konkretny zestaw przystosowań fizjologicznych i zachowań.
Dlaczego żaby w ogóle muszą zimować?
Żaby to zwierzęta zmiennocieplne – temperatura ich ciała dostosowuje się do otoczenia. Gdy robi się chłodno, spada tempo metabolizmu, ruchliwość i zdolność do zdobywania pokarmu. Poniżej pewnego progu organizm zwyczajnie nie działa wystarczająco sprawnie, by normalnie funkcjonować.
W klimacie umiarkowanym zimą brakuje nie tylko ciepła, ale i odpowiedniego jedzenia: owadów, drobnych bezkręgowców. W efekcie zamiast próbować „jakoś przetrwać” na powierzchni, żaby przechodzą w stan odrętwienia (hibernacji) – radykalnie ograniczają aktywność, zużycie energii i wody. To nie jest letni odpoczynek w gęstwinie, ale głęboka zmiana trybu działania całego organizmu.
Gdzie zimują żaby? Różne strategie schronienia
Najkrótsza odpowiedź „w mule na dnie stawu” jest po prostu niepełna. Miejsce zimowania zależy od gatunku, dostępu do wody, rodzaju siedliska, a nawet lokalnych warunków glebowych.
W wodzie: mule, głębsze stawy i starorzecza
Wiele gatunków, szczególnie typowo wodnych, wybiera zimowanie pod wodą. W Polsce robi tak m.in. żaba wodna i żaba jeziorkowa. Zwierzęta schodzą na dno zbiorników, zakopują się płytko w mule albo leżą wśród roślin, zwykle tam, gdzie woda nie zamarza do samego dna.
Kluczowy jest dostęp do tlenu. Nawet w stanie silnego spowolnienia metabolizmu żaba musi go pobierać. Pod lodem tlen dostarczany jest głównie przez wodę i rośliny, a żaba oddycha przez skórę. Warstwa śluzu, cienka skóra i dobre ukrwienie umożliwiają wystarczającą wymianę gazową, by utrzymać minimalne funkcje życiowe.
Dlatego zimowe siedlisko w wodzie musi spełniać kilka warunków naraz: odpowiednią głębokość, obecność roślin i przynajmniej przyzwoitą jakość wody. Mały, płytki staw ogrodowy zanieczyszczony liśćmi i przykryty grubym lodem może się zwyczajnie „zadusić” – wtedy zimujące żaby są skazane na śmierć.
Na lądzie: nory, szczeliny i kompostowniki
Gatunki związane bardziej z lądem – np. ropuchy, żaba trawna – częściej wybierają zimowanie w ziemi. Szukają gotowych nor gryzoni, szczelin między korzeniami, przestrzeni pod kamieniami, stert drewna czy głębszych warstw liści. Czasem samodzielnie ryją płytkie zagłębienia w miękkim podłożu.
Na lądzie największym wyzwaniem jest nie tylko temperatura, ale też wysychanie. Skóra płazów pozwala na wymianę gazową, ale oznacza też łatwą utratę wody. Dlatego zimowe kryjówki są zwykle wilgotne, osłonięte i na tyle głębokie, by grunt nie przemarzł do końca.
Ciekawym zjawiskiem jest zimowanie w środowisku przekształconym przez człowieka. Żaby i ropuchy potrafią korzystać z kompostowników, piwnic, szczelin fundamentów czy starych studni. Dla nich liczy się mikroklimat: stała, dodatnia temperatura, wilgoć i brak gwałtownych wahań.
Najważniejszy warunek udanego zimowania żab: miejsce, w którym temperatura nie spada poniżej poziomu, który doprowadziłby do całkowitego zamarznięcia tkanek lub długotrwałego braku tlenu.
Co dzieje się z organizmem żaby zimą?
Na pierwszy rzut oka „śpiąca” żaba to po prostu nieruchome zwierzę w dziurze lub mule. W środku dzieje się jednak cały zestaw precyzyjnych zmian fizjologicznych, które pozwalają wytrzymać tygodnie, a czasem miesiące nieaktywności.
Spowolnienie metabolizmu i „tryb oszczędzania energii”
Przed zimą żaby odkładają zapasy tłuszczu w ciele tłuszczowym, szczególnie w okolicach jamy brzusznej. To główne „paliwo” na okres, gdy nie ma żadnego dokarmiania z zewnątrz. Im lepszy był sezon żerowania, tym większa szansa, że zwierzę dotrwa do wiosny.
Wraz ze spadkiem temperatury tempo metabolizmu obniża się nawet kilkukrotnie. Serce bije wolniej, często zaledwie kilka razy na minutę, spada też częstość oddechów. Ruchy ustają, mięśnie są praktycznie nieaktywne. Organizm przełącza się na tryb minimalnego zużycia tlenu i energii.
W takim stanie żaba nie trawi aktywnie pokarmu – dlatego tak ważne jest, by jesienią była w dobrej kondycji. Wymiana gazowa zachodzi głównie przez skórę, a układ krążenia kieruje krew do najważniejszych narządów, ograniczając dopływ do peryferyjnych części ciała.
Ochrona przed zamarznięciem: naturalne „płyny przeciwmrozowe”
U części gatunków, zwłaszcza tych z chłodniejszych rejonów, występują mechanizmy umożliwiające znoszenie częściowego zamarzania organizmu. Nie chodzi o czysto „polskie” żaby jeziorne, lecz o bliskich krewnych z klimatów subarktycznych, ale zasada jest podobna.
W komórkach gromadzą się substancje działające jak krioprotektanty – głównie glukoza i glicerol. Podnoszą one ciśnienie osmotyczne i obniżają punkt zamarzania płynów ustrojowych. Dodatkowo ograniczają uszkodzenia błon komórkowych przez kryształki lodu.
Zamarza głównie woda w przestrzeniach międzykomórkowych, a same komórki pozostają w stanie silnie odwodnionym, ale jeszcze nie martwe. W ekstremalnych przypadkach zatrzymuje się akcja serca i oddychanie, ale przy stopniowym ogrzewaniu wiosną organizm wraca do funkcji. To jeden z najbardziej spektakularnych przykładów „wstrzymania życia na czas zimy” wśród kręgowców.
Różne gatunki – różne sposoby zimowania
Pod wspólnym określeniem „żaba” kryje się kilka gatunków o odmiennych zwyczajach. To, gdzie szukać ich zimą, zależy od tego, z kim dokładnie ma się do czynienia.
- Żaba trawna – częściej zimuje na lądzie, w norach, pod liśćmi, w ziemi; do wody wraca głównie na czas godów.
- Żaba wodna, jeziorkowa – związane ze zbiornikami wodnymi, zwykle zimują w mule na dnie lub wśród roślinności podwodnej.
- Ropucha zwyczajna – najczęściej korzysta z nor ziemnych, piwnic, szczelin, bardzo odporna na czasowy deficyt wody, ale i ona potrzebuje wilgotnego mikrośrodowiska.
- Grzebiuszka ziemna – specjalistka od kopania, schodzi głęboko w glebę, gdzie temperatura jest bardziej stabilna.
Ten podział nie jest zupełnie sztywny. Lokalnie żaby mogą wykorzystywać różne typy kryjówek, jeśli tylko spełniają one podstawowe warunki termiczne i tlenowe. Da się jednak zauważyć stałe „preferencje” powiązane z budową ciała, stylem życia i miejscem rozrodu.
Czego żaby potrzebują, żeby bezpiecznie przezimować?
Przetrwanie pojedynczej zimy zależy z jednej strony od fizjologii, z drugiej – od konkretnego otoczenia. Warunki w terenie są równie ważne jak to, co dzieje się wewnątrz organizmu.
Parametry miejsca zimowania
Bez względu na gatunek, bezpieczne zimowanie wymaga:
- Temperatury powyżej krytycznego minimum – grunt lub woda nie mogą zamarznąć „na kość” w strefie, gdzie znajdują się żaby.
- Dostatecznej ilości tlenu – brak przewietrzania zbiornika wodnego lub długotrwałe zaleganie lodu bez warstwy roślin może prowadzić do przyduchy.
- Stałej wilgotności – przesuszenie w kryjówce lądowej jest równie groźne jak zbyt niska temperatura.
- Spokoju – częste niepokojenie zimujących płazów (kopanie, przesuwanie kamieni, osuszanie stawu) wyczerpuje ich rezerwy energetyczne.
W praktyce oznacza to, że nawet drobne zmiany w otoczeniu – zasypanie rowu, wycięcie zadrzewień, betonowanie brzegów stawów – mogą wyeliminować kluczowe kryjówki. Żaby są w tym sensie „zakładnikami” lokalnych mikrohabitatów.
Najwięcej żab ginie zimą nie z powodu samego chłodu, ale przez połączenie braku tlenu, przesuszenia kryjówek i zniszczenia miejsc zimowania przez człowieka.
Co dzieje się, gdy zima jest nietypowa?
Ostatnie lata przynoszą coraz częściej niestabilne zimy: długie okresy odwilży, nagłe spadki temperatur, brak śniegu jako naturalnej „kołdry” izolacyjnej. Dla żab to spore wyzwanie.
Podczas długiej odwilży płazy mogą wybudzić się częściowo z hibernacji, zużyć część rezerw energii, a mimo to nie mają możliwości żerowania – owadów nadal brak lub ich ilość jest symboliczna. Jeśli potem przychodzi nagły silny mróz bez śniegu, część zimowisk przestaje spełniać swoją funkcję izolacyjną.
Nietypowe zimy wpływają też na termin wybudzania się. Zbyt wczesna aktywność w lutym lub na początku marca bywa zabójcza, gdy po kilku ciepłych dniach następuje powrót silnych mrozów. Żaby wychodzą z kryjówek, ruszają w stronę wody, a potem zaskakuje je mróz na otwartej przestrzeni.
Ciekawostki o zimowaniu żab
Temat zimowania żab kryje sporo zaskakujących faktów, które rzadko przebijają się do popularnych opisów.
- Nie wszystkie żaby zimują w pełnym znaczeniu słowa – w cieplejszych rejonach część populacji może być aktywna w łagodniejsze zimowe dni.
- U wielu gatunków samce i samice mogą wybierać nieco inne typy kryjówek, co wpływa na ich kondycję na starcie sezonu rozrodczego.
- Śnieg działa jak dobry izolator – cienka warstwa potrafi podnieść temperaturę przy gruncie o kilka stopni w stosunku do mroźnego powietrza.
- Mimo silnego „uśpienia” zimujące żaby reagują na skrajne bodźce – np. nagłe odsłonięcie kryjówki czy gwałtowne podniesienie temperatury.
Warto też pamiętać, że zimowanie to tylko jeden element rocznego cyklu, ale bardzo krytyczny. Jeśli w danym roku warunki zimowe „przeszły o włos”, odbija się to na kondycji całej populacji: mniejsza liczba przeżywających osobników, gorsza kondycja w czasie godów, słabsze sukcesy rozrodcze.
Patrząc na żabę wiosną przy brzegu stawu, widać tylko efekt końcowy. Za tym spokojnym kumkaniem kryje się skomplikowany system przetrwania zimy, łączący fizjologię, wybór siedlisk i ograniczanie ryzyka. Zrozumienie, jak żaby zimują, pomaga inaczej spojrzeć na każdy staw, rów i stertę liści – dla płazów to nie „bałagan w terenie”, lecz konkretna infrastruktura życia.
Artykuł Jak zimują żaby – sposoby przetrwania zimy pochodzi z serwisu pardon.pl.