Wyznanie/spowiedź Kałmuka z Donbasu
Siedzę tu teraz, jest ciemno, tylko monitor świeci mi w mordę i butelka po Wiśniówce na parapecie. Piszę, bo jak nie napiszę, to zaraz zacznę myśleć, a myśleć to najgorsze, co mogę sobie zrobić
Mam 70 lat, może 72, a tak naprawde to już nie pamiętam...