World News in Polish

Pyry z gzikiem: Pociągnąć pasmo sukcesów

Pyry z gzikiem – Luźne, obiektywne i nietypowe podsumowanie Lechowego tygodnia serwowane w poniedziałki lub we wtorki podczas pory obiadowej. Alternatywa dla cyklu „Na chłodno” lub jak kto woli – „Na chłodno mini” bądź „express”.

Środa, 28 stycznia 2026, trzy dni przed startem wiosny 2026, pora na główne dzisiejsze danie obiadowe w postaci „Pyr z gzikiem”. To danie miało być zaserwowane już w poniedziałek, później we wtorek, na końcu jest dziś i po raz pierwszy od 18 grudnia, a więc na pewno zdążyliście nabrać smaku na tego typu potrawę

W sylwestrowym odcinku „Na chłodno” do przeczytania raz jeszcze -> TUTAJ przede wszystkim podsumowaliśmy 2025 rok, dziś tak jakby zapowiadamy wiosnę 2026. Przed nami runda, której nie było od kilkunastu lat, Lech Poznań ostatni raz był w podobnej sytuacji już 17 lat temu, kiedy w styczniu przygotowywał się do wiosennej rywalizacji na trzech frontach. W 2009 roku nie był faworytem do przejścia Udinese Calcio w 1/16 finału Pucharu UEFA, dziś jest zdecydowanym faworytem do wyeliminowania KuPS Kuopio do 1/16 finału Ligi Konferencji. Aktualnie Kolejorz znajduje się tuż przed wyczerpującym maratonem gier co 3-4 dni, od 31 stycznia do 22 marca rozegramy aż 14 meczów na trzech frontach, gdy przebrniemy Finów notując wtedy rekordowy maraton w historii klubu.

31.01, Lech Poznań – Lechia Gdańsk (20:15)
03.02, Piast Gliwice – Lech Poznań (20:30) – przełożony z 9 sierpnia
07.02, Górnik Zabrze – Lech Poznań (20:15)
15.02, Lech Poznań – Piast Gliwice (17:30)
19.02, KuPS Kuopio – Lech Poznań (1/16 Ligi Konferencji)
22.02, Korona Kielce – Lech Poznań (17:30)
26.02, Lech Poznań – KuPS Kuopio (1/16 Ligi Konferencji – rewanż)
01.03, Lech Poznań – Raków Częstochowa
04.03, Lech Poznań – Górnik Zabrze (1/4 Pucharu Polski)
07.03, Widzew Łódź – Lech Poznań
12.03, (1/8 Ligi Konferencji)
15.03, Zagłębie Lubin – Lech Poznań
19.03, (1/8 Ligi Konferencji – rewanż)
22.03, Lech Poznań – Termalica Nieciecza

Czy Lech Poznań wie o tym, co go czeka? Podobno tak, ale wszystko wyjdzie w praniu. Od 15 lutego czy do 22 marca nie będzie już taryfy ulgowej, nie będzie wolnego, zima w Polsce może nie odpuścić, warunki do trenowania czy do grania mogą być ciężkie tak jak murawy na różnych stadionach. Realnie nie ma szans, aby nie pojawiły się jakieś urazy, kwestią czasu są kontuzje, cudem można by nazwać sytuację, w której 23 marca sytuacja kadrowa Lecha Poznań wyglądałaby tak samo, jak teraz. Już dziś martwi to, co dzieje się z paroma piłkarzami, Alex Douglas, Daniel Hakans czy Radosław Murawski nie trenują z pełnym obciążeniem, ich dokładne terminy powrotu do rywalizacji nie są znane, a inny inny rekonwalescent w postaci Patrika Walemarka rozegrał w sparingach tylko 23 minuty.

Fragment jednego z zimowych treningów Mistrza Polski już bez Oumy

Lech Poznań zaczyna rundę wiosenną 2026 w niemal identycznym składzie, w którym kończył jesień 2025. Nie ma tylko Timothego Oumy odsuniętego przez Nielsa Frederiksena m.in. za te wszystkie kłamstwa i historyjki wymyślane od wczesnej jesieni. Ouma za każdym razem później wracał z obozu kadry narodowej przedłużając sobie wolne. W styczniu przekroczył już pewną granicę, w pewnym momencie nawet nie można było skontaktować się z nim, by na czas wyrobić wizę Afrykanina. W końcu zabrano się za dokładne sprawdzanie jego historii związanych z opóźnionymi/odwołanymi samolotami, po interwencji m.in. Nielsa Frederiksena prawda szybko wyszła na jaw, po kolejnym spóźnionym dotarciu do Polski piłkarz wreszcie został odstawiony od drużyny.

Podobna lista dostępnych zawodników na pierwszy mecz to minus. Plusem jest organizacja obozu w słonecznym Abu Zabi zamiast w mokrej, zimnej i wietrznej Turcji, gdzie inni ligowcy znowu mieli problem z przeprowadzaniem zajęć. Trener Niels Frederiksen podczas minionego okresu przygotowawczego miał wszystko, od klubu dostał wszystko o co prosił, miał pełne dwa mikrocykle treningowe, których brakowało jesienią mogąc w końcu popracować z zawodnikami tak jak chciał. Wyniki ostatnich gier kontrolnych nie mają większego znaczenia, wszyscy pamiętamy np. zeszłoroczną zimę, kiedy Lech Poznań w zamkniętym spotkaniu towarzyskim przegrał z FC Nordsjaelland aż 1:7, by po paru dniach rozbić Widzew Łódź 4:1. Martwić mógł tylko ten sam styl gry Kolejorza, który pokazał go m.in. w ostatnim sparingu z FC Noah 0:1. Z przodu polegamy głównie na indywidualnościach, z tyłu mamy Mateusza Skrzypczaka w hierarchii przez Wojciechem Mońką, Joela Pereirę łatwego tracącego piłki podczas prób jej rozegrania i wyraźnie brakuje nam klasycznej szóstki. Rywal z Armenii czy inni przeciwnicy umieli wyprowadzać groźne kontrataki powstające m.in. po naszych prostych stratach. Ponadto Lech Poznań cały czas gra z prawym wysuniętym obrońcą oraz z prawym pomocnikiem operującym w środkowej strefie, o czym wie każdy klub w Ekstraklasie. Taki styl gry jest już znany wszystkim przeciwnikom, każdy rywal w lidze wie o naszych atutach i przy okazji o wielu mankamentach. Jak ukłuć Lecha Poznań? Najlepiej po pressingu, odbiorze i szybkiej kontrze, za którą nie nadąży środek pola bez klasycznej szóstki oraz wysoko ustawiony Joel Pereira. Nie można jeszcze zapomnieć o pozycji ofensywnego pomocnika. Gra na niej piłkarz mający problem z utrzymaniem się przy piłce, który bardziej przydałby się przy okazji faz przejściowych. Wiosną nastąpi jego weryfikacja.

Niels Frederiksen i jeden z pierwszych styczniowych treningów w tym roku

Trzy dni przed startem wiosny 2026 problemów czy pytań nie brakuje, jednak w tej lidze większość drużyn ma mniejsze lub większe problemy, trzeba pamiętać o tym, że dosłownie wszystkie ekipy z Ekstraklasy wróciły z obozu wcześniej niż Lech Poznań, wiele drużyn nie ma tak dobrej bazy treningowej, jak Kolejorz musząc szukać boisk do trenowania w tej pogodzie. Tak naprawdę nie wiadomo, kto i w jakiej jest formie, ponieważ sparingpartnerzy, z którymi grało wielu ligowców wyglądali na mało poważnych przeciwników. Polska liga idzie w górę, rozwija się, notuje awanse w krajowym rankingu UEFA, ale później przychodzi zima i wiele zespołów rozgrywa bezwartościowe sparingi z rywalami, których nazwy przeciętnemu kibicowi nic nie powiedzą. Tej zimy porażki w meczu kontrolnym nie zaznały ekipy Cracovii, Górnika, Motoru, Korony, Pogoni, Radomiaka, Rakowa, Widzewa, Arki i Termaliki, która odniosła komplet 5 zwycięstw. Czy taka passa przełoży się na wiosenne mecze o stawkę? Mało prawdopodobne. Ten beniaminek nadal jest jednym z głównych kandydatów do spadku, natomiast Lech Poznań musi skupić się przede wszystkim na sobie, zacisnąć zęby nie tylko czując arktyczne powietrze już 31 stycznia po 20:15, musi powalczyć z Lechią o zwycięstwo i spróbować ugrać w pierwszych trzech meczach jak najwięcej punktów. Już 8 lutego po pierwszych trzech spotkaniach w ciągu 7 dni będziemy wiedzieć na czym stoimy, być może niektórzy kibice zmienią cele jeśli chodzi o ligową wiosnę lub na odwrót – jeszcze mocniej zaczną „pchać” Lecha Poznań w kierunku obrony mistrzostwa.

Mikael Ishak & Luis Palma po bramce w Gdańsku

Nie da się ukryć, że chyba wszyscy podchodzimy do tej wyjątkowej wiosny z dużą ekscytacją, bo czeka nas potężna dawka meczów co 3-4 dni, potężna dawka Lechowych emocji, wzloty i pewnie upadki. Na dziś przynajmniej nam towarzyszy też niepewność i obawa. Obawa przed kontuzjami, które mogą przyjść nagle, popsuć plany sztabu szkoleniowego czy obawa przed trudnym początkiem. Być może Lech Poznań będzie potrzebował trochę czasu na rozkręcenie się, przypomnienie sobie, jak gra się co 3-4 dni, być może nie wszyscy od razu przyzwyczają się do mroźnej aury lub gry na zmrożonych, nierównych płytach głównie na wyjazdach. Mimo spokojnej, chłodnej głowy przed wiosną 2026 doskonale wiemy o co gramy, jaka jest stawka i co nas zadowoli. Realnym celem do zrealizowania jest przede wszystkim pociągnięcie pasma sukcesów, dołożenie kolejnych niezapomnianych wyników, które udało się osiągnąć w 2025 roku. Za nami jest Mistrzostwo Polski i awans do 1/16 finału Ligi Konferencji, a przed nami gra o 1/8 finału Ligi Konferencji z KuPS Kuopio, a później być może walka 19 marca (104. rocznica powstania klubu) o 1/4 finału, z Szachtarem Donieck i to na stadionie Wisły Kraków. Wiosną walczymy też o 5 w historii występ na Stadionie Narodowym dnia 2 maja, o Puchar Polski, na który wszyscy czekamy od prawie 17 lat czy o obronę Mistrzostwa Polski, które mimo 6 wygranych w 17 kolejkach czy jednego zwycięstwa w ostatnich 7 meczach Ekstraklasy nadal da się zdobyć. Dnia 28 stycznia gramy o dublet czy o powtórzenie ćwierćfinału Ligi Konferencji i to jest piękne!

Radość Mikaela Ishaka po bramce

Cieszymy się na zbliżającą się wiosnę 2026, na potężną dawkę meczów co 3-4 dni od samego początku, w maju chcielibyśmy widzieć Lecha Poznań, który na końcu realizuje coś więcej, niż tylko wymagany cel minimum w postaci awansu europejskich pucharów. Chcielibyśmy, aby on pomógł przedłużyć pasmo sukcesów również na innym polu, dane statystyczne z jednej z platform zbliżone do rzeczywistych (przynajmniej naszych) to progres, który wspólnymi siłami i wraz z Wami kibicami da się pociągnąć jeszcze wyżej. W ostatnich miesiącach na te liczby pracowaliśmy my, Wy swoją aktywnością tutaj, pomógł nam trener, piłkarze, pomógł Lech Poznań ogólnie jako klub, z którym fajnie się współpracuje, a nawet zarząd, ponieważ bez jego działań sportowo Kolejorz nie miałby za sobą najlepszego roku w XXI wieku.

Rosnące zainteresowanie bezkonkurencyjnymi treściami KKSLECH.com

Najwyższa pora skupić się na czekających nas wszystkich kolejnych wyzwaniach. Za 3 dni w mroźny, arktyczny wręcz wieczór zaczynamy baaardzo interesującą wiosnę 2026, zaczynamy przede wszystkim pierwszy jej etap, który potrwa do 22 marca z małą przerwą dnia 8 lutego. Właśnie w tym tygodniu pomiędzy 8 a 11 lutego zamierzamy w sposób publicystyczny, w kolejnym odcinku cyklu „Pyr z gzikiem”, przyjrzeć się Lechowym wydarzeniom na wielu polach. Na razie zakończyliśmy już publikację typowo zimowych tematów na KKSLECH.com, była to sympatyczna zima, która szybko zleciała, nie dłużyła się jakoś wyjątkowo, mimo paru ograniczeń nawet udało się opublikować kilka ciekawych tekstów, których nie było nigdzie indziej, a które cieszyły się dużym zainteresowaniem. Od dziś więcej będzie tematów meczowych będących solą tego serwisu i sciągających tu tłumy zainteresowanych światem Lecha Poznań, który ma sporo do wygrania, w sezonie 2025/2026 nadal niczego nie przegrał, ma przed sobą realne cele do zrealizowania oraz do spełnienia Wasze kolejne kibicowskie marzenia. Wracajmy na Bułgarską, zaczynajmy, grajmy w każdym meczu o zwycięstwo!

Lech Poznań po golu

Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

The post Pyry z gzikiem: Pociągnąć pasmo sukcesów first appeared on KKSLECH.com.

Читайте на сайте