Kim na rosyjskim rumaku. Moskwa wspiera sojusznika
Korea Północna długo udawała, że nie ma nic wspólnego z rosyjską machiną wojenną, mimo że satelitarne zdjęcia, raporty wywiadowcze i przypadkowe ujęcia z frontu mówiły coś zupełnie innego. Dziś ta gra pozorów już się skończyła - Pjongjang i Moskwa otwarcie wymieniają "technologie" i coraz śmielej handlują… symbolami. W cieniu ukraińskiej wojny rozkwita bowiem nowa forma współpracy, a mianowicie sprzedaż elitarnych koni.