Najgorsze dopiero przed nami. Duda może okazać się gorszym byłym prezydentem niż prezydentem
Gdyby Andrzej Duda dbał o interesy Grenlandii, wyspa byłaby już 51. stanem USA, mieszkańcy przymusowo obchodziliby święto 4 lipca, a jej stolicą nie byłby żaden Nuuk, tylko Trumpograd.