Polka sprzedawała ubrania, teraz walczyła o medal. Trenerzy aż zesztywnieli
Jeszcze trzy lata temu sprzedawała ubrania w galerii handlowej i zmagała się z bulimią oraz depresją. Dziś stała się wielkim słońcem dla kobiecych skoków narciarskich w Polsce. W debiucie olimpijskim Anna Twardosz walczyła - jaka sama powiedziała - o medal. Skończyła dziesiąta i była wniebowzięta. To nagroda za te wszystkie trudne lata. Na miejscu stawił się jej fanklub w postaci rodziny, który skandował jej imię, które niosło się po całej dolinie. Jej skoki sprawiły, że trenerzy niemal zesztywnieli z nerwów.