World News in Polish

Tak torturują Rosjanie. "Zapytali mnie, jak często się onanizuję"

Za pretekst do pierwszego porażenia mnie prądem posłużyło niewinne pytanie: co to za numer w moim telefonie? Choć już zszokowany, zdołałem pojąć, że przed chwilą któryś z oprawców zadzwonił do jakiegoś banku, powiedziałem więc: "Nie wiem, nie dzwoniłem". To była zła odpowiedź, po raz pierwszy popłynął prąd — pisze Stanisław Asiejew, autor książki "Świetlana Droga. Obóz koncentracyjny w Doniecku".

Читайте на сайте