"Pluję sobie w brodę", "całymi dniami płaczę". Urządzenie mieszkania w Polsce to koszmar
Na czas remontu Joanna przeprowadziła się z dziećmi do altany na działce. Miała wrócić do mieszkania swoich marzeń. Oniemiała. Przecież nigdy nie marzyła o sedesie zawieszonym tak wysoko, że potrzebuje krzesełka, by się na niego wdrapać.