To był jego ostatni dzień pracy. Polak nie żyje, angielska firma ukarana grzywną
23-letni Polak zginął podczas pracy dla angielskiej firmy zajmującej się utrzymaniem terenów zielonych. Podczas koszenia trawy na pochyłym terenie prowadzona przez niego maszyna nagle przewróciła się i go przygniotła. Tragedię uznano za nieszczęśliwy wypadek. Śledztwo wykazało jednak, że z kosiarki zniknął "krytyczny element bezpieczeństwa".