Pachnie kompromitacją. Oto co zamierza zrobić ekipa miliardera
Aston Martin, gdyby zezwalały na to przepisy F1, nie wystąpiłby w GP Australii. Zespół należący do miliardera Lawrence'a Strolla ma tak duże problemy, że w Melbourne planuje zakończyć udział w wyścigu po jednym okrążeniu.