Było 1:5 Świątek w drugim secie ze 187. rakietą świata. Tie-break na koniec
Ponad trzy tygodnie kibice tenisa musieli czekać na powrót na kort Igi Świątek w zawodach WTA. I doczekali się tego w Indian Wells - w drugiej rundzie turnieju rangi 1000 wiceliderka światowego rankingu zmierzyła się z Kaylą Day, kwalifikantką z końca drugiej setki listy. A niegdyś mistrzynią juniorskiego US Open. Pierwszą partię Iga w 28 minut wygrała 6:0. A później zaczęły się dziać rzeczy dziwne - Polka przegrywała już 1:5, rywalka potrzebowała dwóch punktów do wyrównania stanu setów. I wtedy Iga pokazała, dlaczego jest jedną z najlepszych na świecie.