Szybszy był tylko Ben Johnson, Woronin czeka 39 lat. Następca już wskazany
21 lutego 1987 roku Marian Woronin przebiegł w Lievin dystans 60 metrów najpierw w czasie 6.52 s, a niedługo później - w 6.51 s. W półfinale i finale halowych mistrzostw Europy. Formalnie cieszyłby się z rekordu świata, gdyby nie jeden drobny szczegół: lepsze wyniki osiągał słynny Ben Johnson, któremu później wszystkie je skasowano. Został więc wówczas rekord kontynentu i kraju - ten ostatni jest na szczycie do dziś. Choć być może to się za chwilę zmieni. Pan Marian za 9 dni będzie z trybun obserwował zmagania sprinterów w halowych mistrzostwach świata. I ma nadzieję, że na miejscu pogratuluje rodakowi historycznego czasu.