Katarzyna Kasia: jak chcesz rozśmieszyć pana prezydenta, to przygotuj dobre prawo, żeby mógł je zawetować
Podobno jak się chce rozśmieszyć Pana Boga, to najlepiej robić precyzyjne plany na przyszłość. Każdy wie, że wobec naszego zadufanego w sobie przekonania o własnej sprawczości transcendentna siła wyższa doznaje czegoś w rodzaju opozycyjnego wzmożenia i jest w stanie specjalnie odwrócić bieg rzeczy, byle nam, śmiertelnikom, uczynić wbrew.