Smaganie gałązką i prażnica w każdym domu. Oto Wielkanoc na Kaszubach
Myślicie, że znacie polską Wielkanoc? Jajeczko, żurek, mazurek i mokry poniedziałek. To wszystko prawda, ale wystarczy pojechać kilkadziesiąt kilometrów na północ od Trójmiasta, by trafić do miejsca, gdzie święta pachną nie tylko chrzanem, ale i jałowcem! Gdzie zamiast polewania wodą, dostaje się symboliczne lanie gałązkami, a na stole króluje danie tak proste i genialne, że aż trudno uwierzyć, że nie podbiło całej Polski. Witajcie na Kaszubach, gdzie Wielkanoc, czyli Wielganoc, to fascynująca podróż w czasie, łącząca głęboką wiarę z pogańskimi rytuałami i smakami, których sekret tkwi w prostocie.