Afera w Bischofshofen. Wraca mimo czerwonej kartki. Dyrektor PŚ przemówił

Wielkie zamieszanie w Bischofshofen, a jego sprawcą FIS. Dopuścił on do rywalizacji piątego Słoweńca, mimo że teoretycznie nowe przepisy o czerwonej kartce takiej możliwości nie powinny dawać. "Nie zdziwię się, jak teamy nie będą zadowolone i potraktują to jako podwójne standardy. Ale to już problem FIS" - pisał Jakub Balcerski ze Sport.pl. Do sprawy odniósł się również Sandro Pertile.

Читайте на сайте