W 93 sekundy zarobił 2 miliony. Wszystko stracił. Na pomoc ruszyła matka

Sebastian Fabijański w MMA nie zrobił wielkiej kariery, ale zarobił całkiem spore pieniądze. Jego walki trwały kolejno 34, 47 i 11 sekund, a po ostatniej postanowił przekazać część z zarobionych funduszy na cele charytatywne, chcąc przeprosić w ten sposób za swoją postawę. Po czasie wyznał, że miał spore problemy finansowe i w tym, by utrzymać się na powierzchni, pomagała mu jego mama. Jak sam twierdził, "sięgnął dna".

Читайте на сайте