Polak w czołówce igrzysk. Patrzy na wyniki i nie wierzy

To aż nieprawdopodobne, kiedy patrzy się na wyniki saneczkarskich jedynek mężczyzn z zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo (6-22 lutego). Mateusz Sochowicz na starcie był ścisłą światową czołówką. Gdyby przyznawali medale za ten element, to miałby go. Na mecie jednak zajmował odległe lokaty ze słabym czasem. To od lat problem tego zawodnika, który ma naprawdę duży potencjał. W wynikach zaskakuje jeszcze jedno. Polakowi zmierzono najniższą prędkość na torze i to aż o kilka kilometrów na godzinę, a jednak w tym ślizgu zanotował najlepszy swój czas. Nasz saneczkarz - w rozmowie z Interia Sport - sam był tym zaskoczony.

Читайте на сайте