Wystarczył moment i już awantura, dantejskie sceny. Sędziowie nie nadążali
W nocy z poniedziałku na wtorek według czasu polskiego doszło do kolejnej serii gier w ramach rozgrywek NBA, a jako pierwsze do akcji ruszyły ekipy Charlotte Hornets oraz Detroit Pistons. O meczu tym zrobiło się prędko głośno - jednak nie ze względu na wynik czy ogólny przebieg rywalizacji, a z powodu... wielkiej awantury do której doszło w trzeciej kwarcie. Zawodnicy od drobnego spięcia pod koszem przeszli do potężnej przepychanki, a arbitrzy zdecydowali się odesłać do szatni łącznie czterech uczestników tych dantejskich scen.