Tak Polacy świętowali medal Tomasiaka. 19-latek nie może się "odkopać"
Poniedziałek był szalenie wyczerpującym dniem dla Kacpra Tomasiaka. Do łóżka położył się dopiero koło godziny pierwszej w nocy, ale najpierw trzeba było wychylić lampkę szampana, bo jednak medal olimpijski to coś naprawdę wyjątkowego. Człowiek na zawsze zapisuje się nim w ludzkiej pamięci. 19-latek szybko zaczął wykuwanie własnego pomnika. W tym wszystkim nie zapomniał o rodzinie, czyli tym, co jest dla nas najważniejsze. Ta dedykacja wzrusza w swej prostocie. Tomasiak nie unikał też odpowiedzi na temat, który rozgrzał sieć.