Kuriozalny gol samobójczy w meczu Porto. Bednarek: "Jak najszybciej zapomnieć"
FC Porto na własnym stadionie zremisowało z Nottingham Forest 1:1 w pierwszym ćwierćfinale Ligi Europy. Spotkanie to okazało się koszmarem dla Martima Fernandesa. Obrońca najpierw w zdumiewających okolicznościach trafił do własnej bramki, a chwilę później zszedł z boiska z kontuzją. - Musimy jak najszybciej zapomnieć o tym, co stało się z Martimem. Zawsze trzymamy się razem i to właśnie dlatego jesteśmy w tym sezonie tak mocni - powiedział portugalskim mediom Jan Bednarek.