I liga M: Seria BBTS-u trwa, AGH bez seta w Bielsku-Białej
W ostatnich tygodniach nie ma mocnych na BBTS Bielsko-Biała. W sobotnie popołudnie bielszczanie u siebie odprawili z kwitkiem AGH AZS Kraków, nie oddając rywalom żadnego seta. Trochę walki było tylko w trzeciej partii, ale goście nie potrafili przeciwstawić się będącym na fali bielszczanom.
Początek meczu stał pod znakiem walki cios za cios. Dopiero as serwisowy Jarosława Macionczyka oraz udana kontra Olega Krikuna spowodowały, że inicjatywę na boisku zaczęli przejmować bielszczanie. W kolejnych minutach dobrze grali w bloku, a po błędzie w ataku Daniela Gąsiora sytuacja gości robiła się coraz trudniejsza. Nie pomagały czasy na życzenie Andrzeja Kubackiego ani dokonywane przez niego zmiany w składzie. Asa serwisowego dołożył Sergiej Kapelus, a gospodarze nadal dobrze grali w bloku. Na siatce z dobrej strony pokazał się Michał Żuk, a krakowianie nie mieli skutecznej odpowiedzi. Pojedyncze udane zbicia Patryka Łaby nie odmieniły obrazu gry po ich stronie. Ostatecznie premierowa odsłona padła łupem BBTS-u 25:18, a zakończyła ją czapa Bartosza Cedzyńskiego.
W drugiej partii tylko przez chwilę trwała wyrównana walka. Szybko do głosu zaczęli ponownie dochodzić bielszczanie, którzy po asie serwisowym Cedzyńskiego zaczęli budować sobie przewagę. Goście mylili się w ataku, albo nie potrafili przebić się przez blok rywali. Na dodatek w ataku dobrze spisywał się Krikun, dzięki czemu dystans dzielący oba zespoły szybko wzrósł do pięciu oczek. Kolejne błędy pogrążały AGH, a obrazu gry po krakowskiej stronie nie poprawiały roszady w składzie dokonywane przez trenera Kubackiego. BBTS kontrolowało boiskowe wydarzenia, pewnie krocząc do sukcesu w tej części spotkania. Pojedyncze punktowe zagrywki Olejnika czy Mikołaja Szewczyka nie pozwoliły przyjezdnym wrócić do gry. W końcówce wśród bielszczan pokazał się Mateusz Frąc, a udane zagranie na siatce Tomasza Piotrowskiego zakończyło nierówną walkę w tej odsłonie (25:16).
W trzeciej partii gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa. Po autowej kiwce Macieja Naliwajko oraz skutecznej kontrze Krikuna szybko odskoczyli od rywali na trzy oczka. Chwilę później punktową zagrywkę dołożył Adrian Hunek, ale tym razem AGH nie zamierzał się poddawać, a Gąsior zmniejszył jej stratę do dwóch oczek. W kolejnych minutach nie potrafiła jednak zatrzymać Krikuna, a bielszczanie mieli bezpieczną przewagę.Prowadzili już 19:14, ale przez proste błędy podali rękę przeciwnikom. Po asie serwisowym Łaby przyjezdni mieli tylko oczko straty, ale nie potrafili przedłużyć spotkania. W końcówce dało o sobie znać doświadczenie Kapelusa, a ekipa z Beskidów przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę, podtrzymując serię wygranych meczów (25:22).
MVP: Oleg Krikun
BBTS Bielsko-Biała – AGH AZS Kraków 3:0
(25:18, 25:16, 25:22)
Zobacz również:
Wyniki i tabela Krispol I ligi
Artykuł I liga M: Seria BBTS-u trwa, AGH bez seta w Bielsku-Białej opublikowany na Strefa Siatkówki - Mocny Serwis.