Myśleli, że śpi, nikt się nie zainteresował. Prawda była przerażająca. Tragedia na przystanku
Okryli go kocem ratowniczym. Nie spełniał już swojej funkcji. Zasłaniał życie, które ustało. Jak długo tak tkwił? Ile osób go minęło, myśląc, że śpi? Tego nie wiemy. Wiadomo, że na ratunek było już za późno. Tragedia na warszawskim przystanku.