Szaleniec zabił jej syna. Pani Renata od lat czeka na zadośćuczynienie. "On żyje za nasze"
Ponad siedem lat minęło od tragicznego dnia, w którym Renata Keller z Poznania straciła syna Daniela. Mężczyzna był jedną ze śmiertelnych ofiar wybuchu kamienicy na Dębcu, spowodowanego przez szaleńca Tomasza J, który najpierw zabił żonę, a potem odkręcił gaz, by zatuszować zbrodnię. Kobieta od blisko dekady zmaga się z ogromną tęsknotą za synem. Dodatkowo musi toczyć batalię o należne jej w ramach zadośćuczynienia pieniądze.