World News

Szokujący incydent w żłobku. Mama dwulatka: jak się o tym dowiedziałam, nogi się pode mną ugięły

Fakt 
Wracamy do sprawy, która wstrząsnęła mieszkańcami Piastowa pod Warszawą. W niepublicznym żłobku Akademia Malucha Myszka Miki dwuletni Tymur wyszedł sam z placówki, a opiekunki nawet tego nie zauważyły. Malec błąkał się po ulicach bez żadnej opieki. Zainteresowali się nim dopiero przypadkowi ludzie. Reporter "Faktu" dotarł do rodziców chłopca. Pani Liliia jest zbulwersowana tym, co się stało. — Byłam w szoku, gdy się o tym dowiedziałam. Jak można dopuścić do tego, żeby dziecko samo wyszło z placówki i chodziło sobie po ruchliwej ulicy — mówi poruszona mama Tymura.

Читайте на сайте