Wypisali ją po operacji w Jaśle. Kilka dni później nie żyła. "Rutyna i pośpiech"
32-letnia kobieta trafiła do domu po operacji pęcherzyka żółciowego, choć jej stan budził wątpliwości. Po ośmiu dniach zmarła. Sąd Rejonowy w Jaśle ocenił decyzję chirurga, skazując go za nieumyślne narażenie pacjentki na utratę życia. Wyrok nie jest prawomocny.