Matka zebrała składki na studniówkę i zniknęła. Wiemy, co z jej córką. Tak potraktowali ją inni uczniowie
Tą historią żyje cały Piotrków Trybunalski. Pieniądze przeznaczone na organizację imprezy studniówkowej uczniów z Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 1 w Piotrkowie Trybunalskim... zniknęły. O ich przywłaszczenie podejrzana jest mama jednej z uczennic. Pojawiły się obawy, że najwyższą cenę za występek kobiety zapłaci teraz jej córka, która może stać się obiektem drwin i hejtu. — Obecnie mieszka u babci. Zapłaciła za siebie, aby uczestniczyć w studniówce, choć nie chciała na nią iść. Poszła na bal dopiero po namowach koleżanek i kolegów — mówi w rozmowie z "Faktem" osoba z otoczenia uczennicy.