World News

Przed świtem policja odebrała telefon. Dzwoniła staruszka. Było słychać, że dzieje się coś złego

Fakt 
Był wtorek, 20 stycznia, jeszcze przed świtem, gdy na numer alarmowy 112 zadzwoniła 89-letnia mieszkanka gminy Radecznica (woj. lubelskie). Po głosie było słychać, że dzieje się coś złego. — Wyjaśniła, że od dwóch dni nie jest w stanie samodzielnie rozpalić w piecu. Przy silnym mrozie sytuacja ta stanowiła realne zagrożenie dla jej zdrowia i życia. Skierowani na miejsce policjanci z komisariatu w Szczebrzeszynie niezwłocznie udzielili kobiecie pomocy — mówi "Faktowi" podkom. Dorota Krukowska-Bubiło, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

Читайте на сайте