World News

Tragedia na sankach. Klaksonem wzywała pomocy. Jej tata umierał. Śledczy ujawniają

Fakt 
Dźwięk klaksonu niósł się daleko. To pięciolatka raz po raz na niego naciskała. Tak wzywała pomocy do swojego taty. 26-latek leżał nieprzytomny na zaśnieżonej górce pod Przedwojowem (woj. dolnośląskie). Wybrał się tu z córką na sanki. Ta historia skończyła się tragicznie. Młodego mężczyzny nie udało się uratować. W sprawie wszczęto śledztwo. – W najbliższym czasie prokurator skieruje wniosek o umorzenie postępowania – mówi nam prok. Ewa Węglarowicz-Makowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Читайте на сайте