Wstrząsający apel rodziców małego strażaka. "Otworzył oczy na chwilę"
6 grudnia życie rodziny Filipa Kończaka zatrzymało się w jednej chwili. Chłopiec ucierpiał w poważnym wypadku samochodowym, w którym brał udział razem z ojcem. — Prosiłam moje dziecko, aby dało mi jakiś znak życia. Filip otworzył oczy, spokojnie spojrzał na mnie i zamknął powieki. Wtedy patrzył na mnie po raz ostatni. Od tamtej pory nie widziałam świadomego wzroku mojego dziecka — relacjonuje jego matka.