Kilka kilometrów w słońcu i mrozie. Tak wyglądał marsz przy granicy. Zaskakujące sceny
Biało-czerwone flagi widoczne były z daleka. I przyciągały wzrok. Słychać było historie opowiadane łamanym polskim. Aż nagle pojawił się mężczyzna z... rogiem. Tak wyglądał marsz w litewskim Kopciowie, przy granicy z Polską. Podczas radosnego pochodu jedno słowo przewijało się w rozmowach – poligon.