World News

"Violetta Villas" zawodzi. Film nie potrafi skupić się na głównym wątku

Największą bolączką kina biograficznego jest skłonność twórców do opowiedzenia nam większości, jeśli nie całości, życia protagonisty. Narracja sprowadza się wtedy do skakania między różnymi okresami życia bohatera. Rezultat jest zwykle niezadowalający. Niby pokazano nam całe życie, a tak naprawdę dowiedzieliśmy się niewiele. Taki jest też kazus debiutującej w Konkursie Głównym 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni "Violetty Villas", pełnometrażowego debiutu Karoliny Bielawskiej. Zawód jest tym większy, że gdzieś tam czaił się naprawdę dobry i ciekawy film.

Читайте на сайте