Kłos: To była najgroźniejsza choroba, jaką przechodziłem
Przy drobnym przeziębieniu bierze się aspirynę, idzie na trening i gra się dalej. Gdy termometr zaczyna się kończyć i pojawia się 40 stopni, człowiek bierze garściami leki, a to nie pomaga, to taka sytuacja daje trochę do myślenia. To była lekcja życia – powiedział Karol Kłos. Środkowy PGE Skry Bełchatów wrócił do treningów po przerwie spowodowanej chorobą.