Wnuk Walentynowicz: Po katastrofie telefon mojej babci działał 06.04.2018 23:20 Interia "Nadzieja, że babcia żyje trwała bardzo długo, ponieważ dzwoniąc do niej, telefon działał. Telefon działał, ale nikt go nie odbierał, więc liczyliśmy, że może babcia źle się poczuła i nie pojechała" - wspominał w piątek wnuk Anny Walentynowicz.