O szaleństwie jako metodzie i rozbieraniu się do goła w ramach konstytucyjnych
Walka o prawdziwą demokrację nabiera rumieńców. Profesor nadzwyczajny Matczak, naj-nowsza gwiazda i kandydat na przewodnika tłumu elitarnych bęcwałów (okazuje się, że tłum też może być elitarny, o ile wrzeszczy dostatecznie głośno) teraz wyrwał się z tłumaczeniem, czym...