Przyglądajmy się Ukrainie
Zerwanie wszelkich stosunków przez rosyjską Cerkiew z patriarchatem Konstantynopola nie spotkało się z jakimś szczególnym zainteresowaniem na świecie ani nawet u nas w Polsce. Schizma w obrębie prawosławia stała się co najwyżej egzotyczną ciekawostką. Nie widząc już związku między religią i polityką ani jego historycznego kontekstu, nie rozumiemy wagi konfliktu między Moskwą i Konstantynopolem. A przecież jest to także część naszej własnej historii i geopolityki.