Myślała, że to pies i przywiozła go na komendę. Mundurowi zajrzeli do auta i oniemieli
W mroźny wieczór chciała zrobić dobry uczynek. Zabrała z drogi "psa", posadziła go pod siedzeniem i pojechała po pomoc. Policjanci po otwarciu drzwi auta przeżyli szok, którego długo nie zapomną.