Właściciele pensjonatów zdradzają, jak podczas ferii zachowują się koloniści. To niszczą najczęściej
— Najczęściej niszczone są łóżka. No i sprzątania jest zdecydowanie więcej niż przy innych gościach. Czipsy wdeptane w dywan to jest norma — mówi "Faktowi" o wizytach kolonistów w ferie w jej pensjonacie Grań w Karpaczu Krzysztofa Maniszewska. Przyznaje jednak, że i tak chętnie przyjmuje u siebie grupy. Ma ku temu ważny powód. Rozmawialiśmy z kierownikami i właścicielami kilkunastu pensjonatów. Nie są oni zgodni co do tego, czy wizyt kolonistów należy się obawiać, czy nie.