Spotkali się w tej samej katastrofie. Nikt nie dojechał do celu
Nie znali się. Ale w tym samym czasie wsiedli do tego samego pociągu i nikt z nich nie spodziewał się, że to będzie ich ostatnia podróż. Zginął dziennikarz, lekarz wracający z dyżuru, maszynista, który nie miał szans zahamować, także niemal cała rodzina jadąca do babci. Byli też nauczyciele, studenci, emeryci. Każdy miał swoje plany, zawód, kierunek podróży. Połączyła ich nagła śmierć. W katastrofie kolejowej, do której doszło 19 stycznia pod Adamuz w Hiszpanii, życie straciły co najmniej 42 osoby. Śledczy mówią o jednej z największych tragedii na torach w historii kraju.