Wypadek maturzystów w Chełmie. Matka ofiary pyta: "Dlaczego pozwoliłeś prowadzić?"
W Sądzie Okręgowym w Lublinie odbyła się kolejna rozprawa, w głośnym procesie Szymona Cz., 20-latka z Chełma, oskarżonego o spowodowanie tragicznego wypadku, w którym zginęło dwóch jego kolegów. Sala sądowa była pełna — wśród zgromadzonych przeważała młodzież, znajomi oskarżonego i ofiar. W czwartek 5 lutego zeznawali poszkodowani, siedmiu chłopców, którzy feralnej nocy jechali w wypełnionym po brzegi aucie. Jednym z nich był Igor, który jako jedyny trzeźwy, na początku prowadził Toyotę. Ale kiedy w samochodzie znalazło się aż 10 młodzieńców, zrezygnował, przesiadając się na fotel pasażera. Bał się utraty niedawno zrobionego prawa jazdy. "Pierd... nie jadę" — powiedział.