"Chyba nie dożyję". Sądy nie mogą wydać prawomocnego wyroku w sprawie zabójstwa jej syna. Powód jest absurdalny
Janina Stachowiak od prawie trzech dekad czeka na prawomocny wyrok dla zabójcy jej syna. — Mam 87 lat. Ja już chyba nie dożyję — mówi. W sprawie zapadły dwa wyroki. Ale co z tego, skoro pierwszy uchylono, a drugi najprawdopodobniej czeka ten sam los. Powód jest absurdalny.