World News in Polish

Na SOR przyszedł ze zwichniętym barkiem. 45-latek nie żyje. Mamy nowe ustalenia

Fakt 
Zwykła, wydawało się, że rutynowa pomoc na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym zakończyła się tragicznie. Pan Mikołaj pojechał na oddział ratunkowy do Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu ze zwichniętym barkiem. Wydawało się, że po udzieleniu pomocy, powinien szybko opuścić SOR. Jednak sprawy przybrały nieoczekiwany obrót. 45-latek po pierwszej interwencji lekarza wylądował na oddziale intensywnej terapii. Kilkanaście dni później zmarł. Sprawą zajęła się prokuratura, która prowadzi intensywne śledztwo. – Śledztwo to ruszyło po anonimowym piśmie podpisanym jako "ratownicy medyczni" – mówi "Faktowi" Prokurator Rejonowy Cezary Ołtarzewski

Читайте на сайте